Autorska płyta Mariusza Zawieruchy opowiada o cudzie życia na każdym jego etapie... W oczach Bożych jesteś cudem!

5. Siedem pieczęci Apokalipsy

Jedną z najbardziej interesujących ksiąg biblijnych jest Apokalipsa, zwana również Objawieniem św. Jana. Wśród wielu proroctw tam zawartych jedno jest szczególne. Jest to proroctwo rozdziału 6., które w bardzo plastyczny sposób przepowiada wielkie odstępstwo w Kościele chrześcijańskim w ciągu wieków. Jan otrzymał widzenie, które właściwie zaczyna się scenami z Ap 4,1.2. Prorok ogląda tron Boga w niebie. Następnie w rozdziale 5. pokazano mu tajemniczy zwój księgi zapieczętowanej siedmioma pieczęciami, który trzymał Bóg. Jan obserwował sceny, gdy Jezus wziął księgę, aby zerwać kolejno siedem pieczęci, objawiając zawarte w niej tajemnice. Kolejne pieczęcie ukazują nam następujące po sobie ery chrześcijaństwa pomiędzy pierwszym a drugim przyjściem Chrystusa1.

PIERWSZA PIECZĘĆ

„I widziałem, jak Baranek zdjął pierwszą z siedmiu pieczęci i usłyszałem głos jednej z czterech postaci, donośny jak grzmot, mówiący: Chodź! I widziałem, a oto biały koń, ten zaś, który siedział na nim, miał łuk, a dano mu koronę, i wyruszył jako zwycięzca, aby dalej zwyciężać”2.

Jeździec na białym koniu przedstawia obraz czystości, entuzjazmu i zwycięstwa w Kościele apostolskim. Łuk jest symbolem broni zaczepnej. Biały koń i korona są symbolami triumfu. Często używali ich cesarze rzymscy, podczas zwycięskich uroczystości. Początkowo rozwój chrześcijaństwa był zdumiewający, tak, że w latach siedemdziesiątych naszej ery ewangelia dotarła do najdalszych zakątków imperium rzymskiego.

Historycy przypuszczają, że pod koniec I wieku było ponad 5 milionów chrześcijan. W tym czasie Kościół odznaczał się czystością zasad i życia, gorliwością w głoszeniu ewangelii i bezkompromisowym oddzieleniem się od złego świata. Pierwsza pieczęć obejmuje okres od Pięćdziesiątnicy do końca pierwszego stulecia.

DRUGA PIECZĘĆ

„A gdy zdjął drugą pieczęć, usłyszałem, jak druga postać mówiła: Chodź! I wyszedł drugi koń, barwy ognistej, a temu, który siedział na nim, dano moc zakłócić pokój na ziemi, tak by mieszkańcy jej zabijali się nawzajem; i dano mu wielki miecz”3.

W wielu częściach chrześcijańskiego świata ludzie nawróceni z pogan zdobywali kierownicze urzędy w Kościele i zamiast powstrzymać niszczące wpływy pogaństwa na młode chrześcijaństwo, sami kierowali potoki nieczystych praktyk i filozofii pogańskiej do czystego strumienia chrześcijańskiej prawdy. Jak kropla atramentu barwi czystą wodę w naczyniu, podobnie pogańskie wpływy, w krótkim czasie splamiły gmach chrześcijaństwa: jego naukę, życie i nabożeństwo.

Wiara w czyściec, oddawanie czci świętym, modlitwa za umarłych, wprowadzenie kultu obrazów, chrzest przez pokropienie, rzucanie klątwy, modlitwy różańcowe, woda święcona — to tylko niektóre spośród tych „kropli atramentu, pochodzenia pogańskiego.

„I dano mu wielki miecz”. Przywódcy Kościoła dążyli otwarcie do podporządkowania sobie władzy świeckiej. Po tzw. nawróceniu się Konstantyna Wielkiego w roku 313 n.e. chrześcijaństwo stało się religią publiczno-prawną. Zawarto nieświętobliwe układy między Kościołem a państwem. Kościół ujął w swe ręce „miecz wielki” władzy cywilnej, aby przy pomocy środków politycznych osiągnąć cele religijne. Od tego też czasu wszczęto prześladowania tzw. „heretyków”, a inkwizycja stała się głównym narzędziem polityki Kościoła.

„Dano moc zakłócić pokój ziemi”. Nastał nieunikniony okres konfliktów, kompromisów i zepsucia. Kościół był rozrywany rywalizacją i zawziętymi walkami, które trwały w niektórych formach przez wiele pokoleń. Druga pieczęć obejmuje okres od zakończenia pierwszego wieku do Konstantyna.

TRZECIA PIECZĘĆ

„A gdy zdjął trzecią pieczęć, usłyszałem, jak trzecia postać mówiła: Chodź! I widziałem, a oto koń kary, ten zaś, który siedział na nim, miał wagę w ręce swojej. I usłyszałem, jakby głos pośród czterech postaci mówił: Miarka pszenicy za denara i trzy miarki jęczmienia za denara; a oliwy i wina nie tykaj”4.

Jeździec na trzecim koniu reprezentuje pogłębienie rozkładu w łonie Kościoła, jaki postępował szybko od ery Konstantyna do początków supremacji papieskiej w roku 538. W tym okresie czysta ewangelia została prawie wyparta przez światowość i zabobony. Kościół w stosunku do zboru apostolskiego zmienił się tak zdecydowanie, że Bóg uznał za słuszne przedstawić go w kolorze konia czarnego, w przeciwieństwie do białego! Jeździec miał w ręce wagę. Waga — symbol świeckich interesów, oddaje dokładnie dążenia odpadłego od Chrystusa Kościoła, który zamiast głosić czystą ewangelię, zaczął zdobywać dobra materialne. Biskupi byli pochłonięci zdobywaniem bogactwa. Wkrótce Kościół stal się najbogatszą instytucją w Europie!

Kościół odstępczy stracił z oczu zupełnie ewangelię Chrystusową, posuwając się do tego, że zaczął za pieniądze sprzedawać „chleb żywota”! Przez niebiblijne nauki, takie jak czyściec, msza, spowiedź uszna, ofiarowywano za pieniądze Boże dary łaski i zbawienia.

Waga jest także symbolem sądu i może w tym zestawieniu obrazować dążenia Kościoła do kontroli nad ludzkimi sumieniami oraz decydowania o ich przeznaczeniu. „Miarka pszenicy za denara”. Żywność (Słowo Boże — Mt 4,4) wydzielano dla zgłodniałych po wygórowanych cenach. „Miarka” stanowiła jedną czwartą wyżywienia dziennego dla żołnierza. Denar natomiast stanowił całodzienny zarobek.

„Trzy miarki jęczmienia za denara”. W normalnych czasach za denara można było kupić aż 24 miarki jęczmienia. Trzy miarki stanowiły wyznaczoną dzienną porcję dla niewolnika. Były to czasy szeroko rozpowszechnionych ciemności duchowych i głodu Słowa Bożego. Ludziom oferowano tanie namiastki w miejsce Chleba Żywota. Przez ciemności te przebija jeszcze jasny promień nadziei: „Nie krzywdź oliwy i wina”. Jest to zapewnienie, że mimo największych ciemności duchowych w czasie odstępstwa obfite Boże błogosławieństwa spływać będą na ziemię, a prawdziwa religia nigdy nie zostanie przez szatana całkowicie zniszczona. Szatan nie będzie w stanie powstrzymać mocy Ducha Świętego, przynoszącego oświecenie, ożywienie oraz pokrzepienie symbolizowane przez „oliwę i wino”. Bóg w czasie największego duchowego głodu karmił pozostałych swych wiernych świadków czystym Słowem Bożym. Nie wszyscy więc poszli drogą odstępstwa.

CZWARTA PIECZĘĆ

„A gdy zdjął czwartą pieczęć, usłyszałem głos czwartej postaci, która mówiła: Chodź! I widziałem, a oto siwy koń (trupio-blady — BG), a temu, który na nim siedział, było na imię śmierć, a piekło szło za nim; i dano im władzę nad czwartą częścią ziemi, aby zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta ziemi”5.

Jeździec na koniu trupio-bladym jest symbolem pełnego rozkwitu odstępstwa. W tym czasie panujący nominalny „Kościół Jezusa Chrystusa” stał się narzędziem bezlitosnej tyranii i prześladowań. Słowo „piekło” (gr. hades), czyli grób — mówi tu o swej mocy. Po raz pierwszy obraz ten przedstawia triumf szatana nad Kościołem, coś diametralnie przeciwnego zamierzeniom Ewangelii Bożej. Kościół Jezusa, który został założony celem zwiastowania Ewangelii Pokoju, stał się machiną poniżenia i śmierci — ohydną karykaturą czasów apostolskich! Takie zawsze było żniwo spowodowane odłączeniem się od szczerej służby prawdziwemu Boga. Od dnia, w którym Kain zabił Abla, nieposłuszni i zbuntowani zawsze szukali usprawiedliwienia przez przywołanie do milczenia tych, którzy swym świętym życiem protestowali przeciw odstępstwu.

Koń trupio-blady jest dokładnym odbiciem wielkiej niemoralności, jaka rozwinęła się w okresie supremacji papieskiej. Przez tysiąc lat ziemia Europy wchłonęła krew ponad 50 milionów męczenników. Była to era tzw. świętej inkwizycji.

PIĄTA PIECZĘĆ

„A gdy zdjął piątą pieczęć, widziałem poniżej ołtarza dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, które złożyli. I wołały donośnym głosem: Kiedyż Panie Święty i prawdziwy, rozpoczniesz sąd i pomścisz krew naszą na mieszkańcach ziemi? I dano każdemu z nich szatę białą, i powiedziano im, aby jeszcze odpoczęli przez krótki czas, aż się dopełni liczba współsług i braci ich, którzy mieli podobnie jak oni ponieść śmierć”6.

Otwarcie piątej pieczęci pokazuje ofiary jeźdźca czwartego. Są nimi dusze zamęczone na śmierć, które za życia protestowały przeciwko zepsuciu i rozpasaniu Kościoła państwowego, zanim doszło do zwycięstwa na rzecz wolności religijnej, przez wielką reformację. Zginęły ich dziesiątki milionów. Ich krew, podobnie jak krew Abla, woła o pomstę do Boga7.

„Pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego”. Słowo „dusza” użyte jest w języku biblijnym do określenia ludzi i osób. „Ołtarz” to symbol krajów Europy Zachodniej, która była widownią najpotężniejszej martyrologii w średniowieczu.

„Dokądże Władco Święty”. Protestanci wołali: „Dokądże Panie? Kiedy ukrócisz władzę prześladowców?” Reformatorzy, którzy ginęli, uchodzili za szermierzy prawdy i wolności sumienia i wyznania. Ludzie ci byli o wiele bliżej Boga od swych okrutnych prześladowców. „I dano każdemu z nich białą szatę”. Można to zrozumieć na dwa sposoby:

A. Uznani za sprawiedliwych wobec ludzi. W wyniku reformacji opinia publiczna milionów ludzi uległa całkowitej zmianie. Reformatorów i protestantów skazano na haniebną śmierć: ośmieszonych i obciążonych winą jako największych bluźnierców. Dziś patrzymy na nich jako na mężów Bożych, prawych i czystych — jako na bohaterów wiary.

B. Usprawiedliwieni wobec Boga. Białe szaty w symbolice biblijnej oznaczają sprawiedliwość Chrystusową. Bóg uznał tych ludzi jako ubranych w doskonałą sprawiedliwość Chrystusową — przez wiarę. Otrzymali gwarancję zbawienia od samego Boga8.

SZÓSTA PIECZĘĆ

„I widziałem, gdy zdjął szóstą pieczęć, że powstało trzęsienie ziemi i słońce poczerniało jak czarny wór, a cały księżyc poczerwieniał jak krew, i gwiazdy niebieskie spadły na ziemię, podobnie jak drzewo figowe zrzuca figi swoje, gdy wiatr gwałtownie nim potrząśnie”9.

Szósta pieczęć otwiera drzwi następnego odcinka historii po okresie przemocy i prześladowań — zapoczątkowanego przez trzy wielkie, wstrząsające światem wydarzenia w przyrodzie. Dla dzieci Bożych wydarzenia te stały się niezawodnymi znakami zbliżającego się powrotu Jezusa w chwale.

a) Wielkie trzęsienie ziemi. Około roku 1790 wygasł ogień straszliwych prześladowań. „Wielkie trzęsienie ziemi” w owym czasie może dotyczyć tylko Lizbony w dniu 1 listopada 1755 roku. Było to trzęsienie o największej sile i dewastacji, jakie znano na świecie. Wstrząsy zanotowano na całej półkuli ziemskiej, na obszarze 4 milionów mil kwadratowych. W samej Lizbonie zginęło w ciągu sześciu minut 60 tysięcy ludzi. Wielu uznało to katastrofalne wydarzenie za wypełnienie przepowiedzianego znaku czasu.

b) Zaćmienie słońca i księżyca. Po strasznym trzęsieniu ziemi uwaga Jana została skierowana na słońce, które stało się czarne jak włosiany wór. Wypełnienie tej przepowiedni nastąpiło w dniu 19 maja 1780 roku, 25 lat po trzęsieniu ziemi w Lizbonie. Historia nazwała to fenomenalne zjawisko „ciemnym dniem 19 maja”. Takich „ciemnych dni” nie miało być więcej, Bóg mówi o jednym. Ten niewyjaśniony do dnia dzisiejszego fenomen natury nie miał nic wspólnego z zaćmieniem słońca. Około godziny dziesiątej przed południem słońce na niebie zaczęło tracić swój blask. Zwierzęta domowe i ptaki udały się na spoczynek nocny. Tarcza słoneczna, choć widoczna w odróżnieniu od zwykłego zachodu słońca, nie dawała żadnego światła. Nad Ameryką Północną panowała tak gęsta ciemność, że nie można było odczytać w gazetach grubych nagłówków. Tej samej nocy księżyc był w pełni. Przechodził po wysokim nieboskłonie jak ciemna plama koloru krwi.

c) Spadanie gwiazd. Trzecie fenomenalne zjawisko pojawiło się na niebie 50 lat po ciemnym dniu, nocą 13 listopada 1833 roku. Wspaniały deszcz gwiaździstych meteorytów, o różnej sile światła, widoczny był nad znaczną częścią Ameryki Północnej. To niezapomniane zjawisko, obserwowane przez wielką liczbę ludzi, zostało opisane przez naocznych świadków. Stwierdzają oni zgodnie, że liczba lecących — jakby wyrzuconych z jednego źródła — meteorytów szacowana była na około 200 tys. na godzinę. Deszcz błyszczących brylantów trwał sześć godzin. Leciały w taki sposób, jak napisał Jan: „Podobnie jak drzewo figowe zrzuca figi swoje, gdy wiatr gwałtowny nim potrząśnie”10.

Jezus powiedział, że Jego naśladowcy przeżyją długi i wielki ucisk, o czym mówi nam pieczęć 4 i 5. „Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku, gwiazdy zaczną padać na ziemię z nieba i moc niebios zostanie wstrząśnięta. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego...”11. Uderzające podobieństwo słów Jezusa do wizji Jana w odniesieniu do czasu XVIII i XIX wieku, zgodnie z wypełnieniem wydarzeń przepowiedzianych w szóstej pieczęci, świadczy dobitnie o nadejściu czasu końca. To twierdzenie poparte jest końcowymi tekstami 6 rozdz. Objawienia, które podają, że po spełnieniu się tych znaków pojawi się z nieba Król królów i Pan panów12.

SIÓDMA PIECZĘĆ

„A gdy zdjął siódmą pieczęć, nastało w niebie milczenie na około pół godziny”13. Otwarcie siódmej pieczęci jest sygnałem do zakończenia historii świata. „Cisza w niebie”. Odnosi się ona do faktu, kiedy niebo jakiś czas będzie puste. W tym czasie Chrystus w towarzystwie wszystkich świętych aniołów przyjdzie na naszą ziemię14. „Cisza jakby na pół godziny”. Czas proroczy obliczamy według zasady „dzień za rok”. To pozwala ustalić, że 1/2 godziny trwać będzie ok. 7 dni. Z tego wynika, że od chwili opuszczenia przez Jezusa i aniołów nieba do powrotu tam ze wszystkimi zbawionymi upłynie jeden tydzień.

Nadszedł czas, aby postawić sobie pytanie: Gdzie chcemy widzieć siebie w tym wielkim proroctwie? Żyjemy w ostatniej chwili szóstej pieczęci, tuż przed otwarciem pieczęci siódmej. Bóg chciałby nas uchronić od niebezpieczeństwa kompromisu z grzechem i światem. On pragnie napełnić nasze serca świętym ogniem lojalności, który w przeszłości pozwolił męczennikom zachować wierność aż do śmierci.


Przypisy:
1 W objaśnianiu siedmiu pieczęci nie będziemy się posługiwać ścisłymi datami, chodzi bowiem o przedstawienie zmieniającego się charakteru Kościoła w poszczególnych okresach jego historii.
2 Ap 6,1.2.
3 Ap 6,3.4.
4 Ap 6,5.6.
5 Ap 6,7.8.
6 Ap 6,9-11.
7 Rdz 4,10.
8 Ap 3,4.5.
9 Ap 6,12.13.
10 Ap 6,13.
11 Mt 24,29-31 (BT); Mk 13,24-27.
12 Wersety 14-17.
13 Ap 8,1.
14 Mt 25,31.