Autorska płyta Mariusza Zawieruchy opowiada o cudzie życia na każdym jego etapie... W oczach Bożych jesteś cudem!

18. Chrzest

Księga Dziejów Apostolskich opisuje wydarzenia, które miały miejsce w dniu Pięćdziesiątnicy. Apostołowie poruszyli całe miasto poselstwem o Jezusie Chrystusie, o Jego zbawieniu, o Jego zmartwychwstaniu, co szczególnie mocno podkreślił Piotr w swoim kazaniu. Oniemiały i głęboko poruszony tłum zapytał Piotra i pozostałych apostołów: „Co mamy czynić, mężowie bracia?” Piotr odpowiedział: „Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego”1. Tak też się stało. Aby pokazać, że wierzyli oni w zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, jego zwycięstwo nad grzechem i śmiercią, przyjęli chrzest. Tego dnia zostało ochrzczonych około trzech tysięcy ludzi.

Apostoł Paweł pokazał prawdziwe znaczenie chrztu przez porównanie go ze śmiercią, pogrzebem i zmartwychwstaniem Chrystusa. „Czyż nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni? Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili”2. Dla pierwszych chrześcijan chrzest był publicznym wyznaniem wiary w śmierć, pogrzeb i zmartwychwstanie Jezusa, i w to że Chrystus zmył ich grzechy.

Czy życzylibyśmy sobie, aby zatrzeć naszą przeszłość, a przynajmniej niektóre epizody? Czy chcielibyśmy wymazać błędy i winy, i wszystko rozpocząć od nowa? Takie jest właśnie znaczenie chrztu. Jest to Boży sposób dania nam takiej możliwości. Gdy kandydat do chrztu pokutuje i wyznaje swoje grzechy, zostaje zanurzony w wodzie. Jest to symbol śmierci i pogrzebu starego życia — samolubstwa i grzechu. Potem zostaje podniesiony z wodnego grobu do nowego życia z Jezusem Chrystusem. Czy może coś lepiej symbolizować śmierć dla grzechu i rozpoczęcie nowego życia niż chrzest przez zanurzenie?

Chrzest ma swój początek u Jana Chrzciciela, surowego człowieka, który pojawił się na Pustyni Judzkiej, odważnie nawołując do pokuty. Mnóstwo ludzi przychodziło, aby go słuchać. Ale nie tylko słuchali. Wielu z nich wyznawało swoje grzechy i zostali ochrzczeni przez Jana. Któregoś dnia nad Jordanem pojawił się także sam Jezus. A gdy Jan go zobaczył, od razu rozpoznał i powiedział: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata”3. Jezus poprosił Jana, aby go ochrzcił. Jan wzbraniał się mówiąc: „Ja potrzebuje chrztu od ciebie”. Ale Jezus postawił na swoim. Oczywiście Jan rozumiał, że Jezus nie ma grzesznej przeszłości i nie chodziło mu o zmycie przez chrzest swych grzechów. On pragnął zidentyfikować się z człowiekiem. Pragnął pozostawić nam przykład, według którego mamy i my postępować. Tak wiec zgodnie z życzeniem Jan zanurzył Jezusa w wodach Jordanu, takie bowiem jest znaczenie słowa „chrzest”. „A gdy Jezus został ochrzczony, wnet wystąpił z wody, i oto otworzyły się niebiosa, i ujrzał Ducha Bożego, który zstąpił w postaci gołębicy i spoczął na nim. I oto rozległ się głos z nieba: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem”4.

Chrzest Jezusa wyznaczył początek jego służby. A jednym z istotnych elementów służby Chrystusa było to, że za pośrednictwem swych uczniów chrzcił wielu ludzi. Należy również zwrócić uwagę na ostatnie odnotowane polecenie Jezusa Chrystusa, tuż przed jego wniebowstąpieniem: „Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”5.

Być może w tym momencie ktoś się zastanawia, jak chrzczono w czasach apostolskich. Św. Paweł mówił tylko o jednym rodzaju chrztu6. Zobaczmy, jak chrzcił Filip. Pewnego razu na drodze spotkał jadącego do swego kraju wysokiego urzędnika etiopskiego, który właśnie czytał 53. rozdział Księgi Izajasza. A rozdział ten mówi o Jezusie. Tego Etiopczyk nie wiedział. Wyjaśnił mu to dopiero Filip. Opowiedział o zbawieniu w Chrystusie i zapewne musiał wyjaśnić znaczenie chrztu. Biblia bowiem mówi, że gdy przybyli nad sadzawkę z wodą, Etiopczyk zapytał: „Oto woda, cóż stoi na przeszkodzie, abym został ochrzczony?” A Filip odpowiedział: „Jeśli wierzysz z całego serca, możesz”7. I teraz zwróćmy uwagę na to, co zrobił ten człowiek. Kazał zatrzymać wóz i weszli obaj do wody. Filip zanurzył Etiopczyka, podobnie jak Jan zanurzył Jezusa w Jordanie. Wielka radość zapanowała w sercu tego człowieka. Tak dzieje się, gdy pogrzebiemy stare życie grzechu i rozpoczniemy nowe życie w Jezusie Chrystusie. Radość! Wielka radość!

Jest pewne, że we wczesnym Kościele chrześcijańskim praktykowano chrzest przez zanurzenie. Historycy wczesnego Kościoła i odkrycia archeologiczne dowodzą, że przez zanurzenie chrzczono aż do XIII wieku. Jest wiele kościołów, w których do naszych czasów zachowały się baptysteria, gdzie chrzczono przez zanurzenie, między innymi w kościele św. Jana w Efezie (Turcja).

Kto nie słyszał o słynnej krzywej wieży w Pizie? Jest to stara dzwonnica stojąca przed katedrą. Tuż obok krzywej wieży stoi okrągły budynek, w którym jest baptysterium o średnicy ok. 6m i głębokości ok. 1,5 m. Zbudowano je w XIV wieku po to, aby chrzcić ludzi przez zanurzenie! Jest wiele katedr w Europie z takimi baptysteriami. W samych Włoszech jest ich 66!

Zapyta ktoś może: Ale czy chrzest jest tak ważny? Jezus odpowiedział: „Jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego”8. Powiedział również: „Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony”9. A więc okazuje się, że chrzest jest bardzo ważny. Jest na tyle ważny, że trzeba się do niego dobrze przygotować.

Chrzest poprzedzony jest nauczaniem. Jezus powiedział, że katechumeni muszą być nauczeni wszystkiego. Ale potrzeba im znacznie więcej niż zwykłej znajomości zasad biblijnych. Musi nastąpić chęć poddania życia Jezusowi. Drugim krokiem w przygotowaniu się do chrztu jest prawdziwa wiara w Chrystusa. Jest to ważne, gdyż Jezus jest naszym Zbawicielem, tym, który wybacza wszystkie grzechy. Trzecim krokiem jest pokuta. Piotr bowiem powiedział: „Przeto upamiętajcie i nawróćcie się, aby były zgładzone grzechy wasze”10. Pokuta, czyli upamiętanie się, obejmuje głęboki żal za grzechy. Oznacza ona nie tylko smutek za minione błędy, lecz także odwrócenie się od nich.

Jeżeli dotąd nie znaliśmy znaczenia i ważności chrztu, jeżeli nie mieliśmy przywileju naśladowania Chrystusa w tym świętym obrządku chrztu przez zanurzenie, jest do nas skierowane takie samo zaproszenie, jakie otrzymał Saul, późniejszy apostoł Paweł: „A czemu teraz zwlekasz? Wstań, daj się ochrzcić i obmyj grzechy swoje, wezwawszy imienia jego”11.


Przypisy:
1 Dz 2,38.
2 Rz 6,3.4.
3 J 1,29.
4 Mt 3,16.17.
5 Mt 28,19.
6 Ef 4,5.
7 Dz 8,36.37.
8 J 3,5.
9 Mk 16,16.
10 Dz 3,19.
11 Dz 22,16.