Autorska płyta Mariusza Zawieruchy opowiada o cudzie życia na każdym jego etapie... W oczach Bożych jesteś cudem!

8. Co mówił Jezus o Piśmie Świętym

Nigdy nie znałem mojej matki. — powiedział Henry Ward Beacher — Zmarła, gdy miałem trzy lata. Po wielu latach przeglądałem pewnego dnia pakiet listów mojego ojca w jego gabinecie. Były wśród nich listy mojej matki, pisane w okresie narzeczeństwa oraz po ślubie. Gdy czytałem te listy, coraz wyraźniej rysowała mi się jej postać.

Szczególnie zapamiętałem jeden list, w którym swobodnie i szczerze pisała o swojej miłości. Ten list skojarzył mi się z Ewangelią Jana. Jest ona miłosnym listem Boga skierowanym do świata. W Ewangelii Jana Bóg wyraża swoją szczególną miłość do nas w darowaniu swego jednorodzonego Syna, będącego objawieniem Bożego Słowa w życiu ludzkim. „A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy” J 1,14. Jakaż to wielka miłość! Złotą nicią przewija się przez całą Biblię. Jezus był żywym Pismem Świętym, w każdym słowie, każdej myśli, w każdym czynie, w całym życiu. Swoim życiem objawił nam to, o czym Pismo Święte mówiło przez setki lat, co objawiało ludziom przez całe stulecia.

Zadajmy sobie takie pytanie: Co mówił o świętym Słowie, o Piśmie Świętym Ten, który sam był żywym Słowem? Broniąc się przed nieprzyjaciółmi Zbawiciel, mający prawo do tytułu Syna Bożego, mówił, że Pismo Święte nie może być zmienione J 1,35. Jest to zupełnie wyraźne oświadczenie. Słowo Boże będące wyrażeniem woli niezmiennego Boga jest również niezmienne.

Jezus, posługując się Pismem Świętym — Starym Testamentem — oświadczył, że nikt nie może go zmienić. Nikt nie może sfałszować prawdy głoszonej przez proroków, prawdy Bożej i prawdy historycznej. Czyż nie powinniśmy zgodzić się z Nim wszyscy? Wielu już próbowało zmienić i „ulepszyć” Biblię, ale bez rezultatu. Zgodnie ze słowami Chrystusa nie byli oni w stanie osiągnąć jakiegokolwiek zadowalającego wyniku. Zbawiciel ogłosił niezmienność Pisma Świętego i naszą od niego zależność.

Czytając ewangelie widzimy jasno, że przedmiotem nauk Chrystusa i całego Jego boskiego posłannictwa było Słowo Boże. Często spotykamy się z takimi wypowiedziami Jezusa: „Tak napisano”, „Co mówi Pismo?”, „Jak czytasz?” Ten, który jest „drogą, prawdą i życiem” odsyłał swych rozmówców do pism Starego Testamentu, mówiąc im: „one składają świadectwo o mnie” J 5,39.

Cztery ewangelie, które znajdujemy w Nowym Testamencie, są wypełnieniem proroctw Starego Testamentu. Proroctwa te pisali ludzie natchnieni przez Ducha Bożego. Jest to „Duch Chrystusowy, który przepowiadał cierpienia, mające przyjść na Chrystusa, ale też mające potem nastać uwielbienie” 1P 1,11. W Dziejach Apostolskich przedstawiony jest owoc pierwszych planów i poczynań dokonywanych w imię Chrystusa. Następnie pojawiają się Listy, a po nich Księga Objawienia napisana przez Jana, będące „objawieniem Jezusa Chrystusa” Ap 1,1.

Tak oto Biblia — Stary i Nowy Testament — stanowi księgę Chrystusa i zarazem księgę chrześcijaństwa. Jest świadectwem Chrystusa.

W Dziejach Apostolskich jest mowa o ewangeliście Filipie, który słyszał jak pewien podróżny czytał słowa proroka Izajasza. Filip zapytał go: „Czy rozumiesz to, co czytasz?” Dz 8,3, na co tamten odpowiedział: „Jakżebym mógł, jeśli mnie nikt nie pouczył?” (w. 31). W wierszu trzydziestym piątym czytamy: „A Filip otworzył swoje usta i zwiastował mu dobrą nowinę o Jezusie, począwszy od tego ustępu Pisma”, wyjaśniając wszystkie okoliczności związane z narodzeniem, życiem, śmiercią, zmartwychwstaniem i wniebowstąpieniem Chrystusa na podstawie proroctw Starego Testamentu. Wszyscy głoszący poselstwo ewangelii dawali temu żywe świadectwo.

Ktoś kiedyś trafnie powiedział, że Nowy Testament ukryty został w Starym, a Stary — objawiony w Nowym. Tak jest rzeczywiście: studiując oba Testamenty mamy dopiero pełny obraz Bożego planu zbawienia człowieka. Bez znajomości Starego Testamentu nasze poznanie Zbawiciela jako Mesjasza i Chrystusa zawisa jakby w próżni. Wprawdzie Nowy Testament zawiera historię, nauki i samą genezę przyjścia na świat Chrystusa, wprawdzie ukazuje Go oczom ludzkim jako czystego, świętego Mesjasza — Syna Bożego, ale gdyby o tym nie mówił Stary Testament, tonie sposób byłoby wyraźnie określić motywów Bożego narodzenia, zjawienia się Boga wśród ludzi.

Jezus stale i wciąż cytował Pismo Święte jako największy autorytet na ziemi, jako probierz własnej działalności, wykładnik pracy, misji życiowej i zwycięstwa nad śmiercią Nadawał Pismu boski autorytet. Postępujmy tak samo!

W Mt 4,1-11 czytamy o tym, jak szatan kusił Jezusa na pustyni. Przede wszystkim namawiał Go do uczynienia cudu w celu zaspokojenia czysto ludzkiego głodu po czterdziestodniowym poście. „Jeżeli jesteś Synem Bożym — poddał myśl zły anioł — powiedz, aby te kamienie stały się chlebem”. Otrzymał odpowiedź: „Napisano — Chrystus zacytował słowa z Pwt 8,38212; nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” Mt 4,4.

Potem na ganku świątyni kusiciel mówił: „Jeżeli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisano bowiem: Aniołom swoim przykaże o tobie, abyś nie zranił o kamień nogi swojej” (MAT. 4,6; diabeł cytuje tutaj Pismo Święte, słowa Psalmu 91, w. 11.12, lecz podaje je niedokładnie, fragmentarycznie). Pan Jezus znów posługując się Pismem Świętym Pwt 6,16 odparł: „Napisano również: Nie będziesz kusił Pana, Boga swego” Mt 4,7. Zgodnie z prawdą Jezus nazwał tu siebie Panem.

W trzeciej i ostatniej pokusie „znowu wziął go diabeł na bardzo wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz chwałę ich. I rzekł mu: To wszystko dam ci, jeśli upadniesz i złożysz mi pokłon. Wtedy rzekł mu Jezus: (słowami Pisma Świętego z Pwt 6,13) Idź precz, szatanie! Albowiem napisano: Panu, Bogu swemu, pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz. Wtedy opuścił go diabeł, a aniołowie przystąpili i służyli mu” Mt 4,8-11. Powoływanie się Chrystusa na Pismo Święte w dniach pokusy jest dla nas lekcją — stanowi ona ostrzeżenie i zarazem obietnicę.

Jest ostrzeżeniem, ponieważ tak wielu z nas upada, gdy spotykamy się z pokusą, a obietnicą dlatego, że mówi nam, iż pokusę można pokonać. Jedyną bronią, którą możemy odeprzeć ataki szatana, jest Słowo Boże, „miecz Ducha” Ef 6,17. Ono to daje mądrość „ku zbawieniu przez wiarę w Jezusa Chrystusa” 2Tm 3,15.

Uzbrojony w ten potężny miecz Zbawiciel oparł się szatańskiemu atakowi. Pokazał nam wielkie i nieprzemijające znaczenie czytania Słowa Bożego, badania go, przyjmowania do serca, aby mieć je ku pomocy w trudnych chwilach, w dniach próby. Jak Zbawiciel powinniśmy się starać, żeby móc zawsze powiedzieć: „Napisano!” Powinniśmy obcować z Pismem Świętym, z Biblią, jak z kimś najbliższym, z kimś, z kim w ogóle nie możemy się rozstać. Ktoś powiedział: Czytam Biblię, żeby dowiedzieć się, jak ludzie mają postępować, a gazetę, żeby wiedzieć, jak postępują. Czyż nie miał racji?

Pismo Święte to jakby teleskop. Jeśli patrzymy przez teleskop, widzimy wiele wspaniałych rzeczy. Jeśli zaś tylko patrzymy na teleskop, nie widzimy właściwie nic oprócz niego. Niestety, wielu ludzi obcuje z Biblią w niewłaściwy sposób. Dostrzegają w niej tylko martwe litery, a nie chwałę objawionej prawdy.

Trzykrotnie Bóg nazwany jest w Starym Testamencie „Bogiem prawdy” (Pwt 32,4, Ps 31,6 (BG), Jr 1,1). Jezus modlił się do Ojca za uczniów: „Poświęć ich w prawdzie twojej; słowo twoje jest prawdą J 17,17. Chrystus sam był żywym Słowem, mógł więc powiedzieć: „Ja jestem droga i prawda, i żywot” J 14,6, ponieważ Boże Słowo istniało w Nim przed stworzeniem świata. Chrystus trwa wiecznie J 8,35; 12,34 i Jego Słowo nigdy nie przeminie. „Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą” Mt 24,35. Ewangelista Starego Testamentu, prorok Izajasz, z większym niż inni naciskiem przepowiadający blask chwały, jaka okryje Chrystusa, mówi: „Trawa usycha, kwiat więdnie, ale słowo Boga naszego trwa na wieki” Iz 4,8.

Sceptyczny zawsze Wolter uważał mimo wszystko Biblię za książkę „obaloną”. Teraz, po dwustu latach od jego śmierci, Biblia jest więcej czytana i szerzej znana niż wtedy. W tym czasie, kiedy Wolter wyrażał swe wątpliwości i podważał jej natchnienie, była tłumaczona na wiele języków. Dzisiaj w każdej części świata można ją czytać przetłumaczoną prawie na 18 języków. To nie Biblia, lecz teorie Woltera są obalone.

Powodem trwałości Biblii jest to, że Chrystus sam jest życiem, życiem są także Jego boskie słowa. „W nim było życie, a życie było światłością ludzi” J 1,4. „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo” J 1,1. Jezus jest także nazwany Słowem Bożym Ap 19,13. „A Słowo ciałem się stało” J 1,14 i mieszkało między nami, objawiając nam rzeczywistość Świętego Słowa. Sam Jezus powiedział: „Ja jestem chlebem żywota, kto do mnie przychodzi, nigdy łaknąć nie będzie” J 6,35.

Cóż radzi nam czynić boski Nauczyciel? Posłuchajmy Jego słów: „Jak mię posłał Ojciec, który żyje, a Ja przez Ojca żyję, tak i ten, kto mnie spożywa, żyć będzie przeze mnie. Taki jest chleb, który z nieba zstąpił, nie taki, jaki jedli ojcowie i poumierali; kto spożywa ten chleb, żyć będzie na wieki” J 6,56-58. Jezus nie mówi tu dosłownie o swoim ciele, lecz o swojej nauce, o swoim słowie. „Duch ożywia. Ciało nic nie pomaga. Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem” (w. 63). Dlatego „jeść ciało Syna Bożego” to tyle, co „żyć według Jego słów”. Ktoś pięknie to sformułował: „Ten, kto przyjmuje słowo przez wiarę, ten przyjmuje w nim życie i charakter Boga, czyli to, co jest w nim boskie”.

Kiedy więc modlimy się: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”, módlmy się nie tylko o zaspokojenie potrzeb ciała, ale i ducha. Jezus jest chlebem żywota. Oczywiście, znając dobrze słowa Chrystusa będziemy starali się być im posłuszni jako słowom Bożym. „Jeśli kto chce pełnić wolę jego, ten pozna, czy ta nauka jest z Boga, czy też Ja sam mówię od siebie” J 7,17. Myślmy także o bliskim pokrewieństwie z Chrystusem, będącym przywilejem tych, którzy są posłuszni Słowu Bożemu. Jezus powiedział: „Matką moją i braćmi moimi są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i wypełniają je” Łk 8,21.

Słowo Boże to jakby nasienie, które padło na ziemię — serce człowieka. Jeśli serce to potrafi godnie przyjąć i zatrzymać Słowo Boże, wyda owoc. Będzie nim żyć wiecznie. Jezus powiedział o tym w swojej przypowieści o siewcy Łk 8,5. Odsyłał tych, którzy szukali prawdy, do Słowa Bożego. Gdy pewien młody i bardzo bogaty książę spytał Jezusa, jaki jest warunek życia wiecznego, Zbawiciel, zwracając uwagę na Pismo Święte, odparł: „Co napisano w zakonie? Jak czytasz? A ten, odpowiadając, rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej, a bliźniego swego, jak siebie samego. Rzekł mu więc: Dobrze odpowiedziałeś, czyń to, a będziesz żył” Łk 1,26-29.

Widzimy więc, że ten, kto chce znaleźć drogę życia wiecznego, musi jej szukać w Słowie Bożym. Jezus powiedział też, że ci, którzy nie znają Pisma Świętego, mylą się i popełniają błędy. Oto Jego słowa: „Błądzicie nie znając Pism, ani mocy Bożej” Mt 22,29. Obiecał także błogosławieństwo tym wszystkim, którzy słuchać będą Słowa Bożego i zachowywać je Łk 11,28. Od nas samych zależy, czy będziemy znać Pismo Święte, czy będziemy mu posłuszni. W przeciwnym bowiem razie nie zamieszka w nas Słowo Boże J 5,38. Jezus głosił także i tę prawdę, że Słowo Boże oczyszcza ludzkie serca. „Wy jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem” J 15,3.

Zawsze musimy pamiętać, że Słowo Boże jest ziarnem Łk 8,11. Ziarno to ma w naszym życiu wzrastać i przynosić owoc. Możemy tego dokonać, jeżeli nie zniszczymy ziarna przez nieposłuszeństwo i wątpliwości. Wypowiedź apostoła Piotra objawia postawę apostołów wobec Słowa Bożego: „Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży natchnieni Duchem Świętym” 2P 1,21. Potwierdza to również apostoł Paweł: „Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany” 2Tm 3,16.17.

Zwróć uwagę na to, że nawet po zmartwychwstaniu Pan Jezus powoływał się na Pismo Święte i wyjaśniał jego znaczenie. Przeczytaj piękną opowieść o tym, jak dwóch uczniów spotkało się z Jezusem w drodze do Emaus w dniu Jego zmartwychwstania. Uczniowie byli smutni i zrezygnowani myśląc, że leży On w grobie. Wówczas Jezus powiedział: „O głupi i gnuśnego serca, by uwierzyć we wszystko, co powiedzieli prorocy. Czyż Chrystus nie musiał tego wycierpieć, by wejść do swojej chwały? I począwszy od Mojżesza, poprzez wszystkich proroków wykładał im, coo nim było napisane we wszystkich Pismach” Łk 24,25-27.

Zgodnie ze słowami naszego Zbawcy bardzo głupi jest ten człowiek, który nie przyjmuje i nie wierzy w całe Pismo Święte. Przyczyną nieświadomości uczniów było zaniedbanie studiowania Pisma Świętego. Jezus musiał po swym cudownym zmartwychwstaniu przypomnieć im wszystkie proroctwa Pisma Świętego od początku. Na ich podstawie przedstawił im wszystkie wydarzenia, które przedtem tak zniechęciły i załamały Jego naśladowców. Wszystko bowiem było tak, jak zostało przepowiedziane: narodzenie, działalność, śmierć i powstanie z martwych. Toteż uczniowie po wysłuchaniu swojego Nauczyciela powiedzieli: „Czyż serce nasze nie pałało w nas, gdy mówił do nas w drodze i Pisma przed nami otwierał?” (w. 32).

O Piśmie Świętym sam Jezus powiedział: „A Pismo nie może być naruszone” J 1,35. Niebo i ziemia przeminą prędzej niż choćby jedna litera ze Słowa Bożego. To mówił Jezus — żywe Słowo. Nigdy o tym nie zapominajmy i nie lekceważmy tego.