Autorska płyta Mariusza Zawieruchy opowiada o cudzie życia na każdym jego etapie... W oczach Bożych jesteś cudem!

31. Co mówił Jezus o nadchodzącym tysiącleciu

W proroctwie o tysiącleciu Zbawiciel przenosi nas jakby w przyszłość, cofając ją i zatrzymując wlocie, abyśmy mogli dojrzeć Jego tysiącletnie państwo. Słowo „tysiąclecie” — „milenium” — pochodzi od dwóch łacińskich słów: „mile” (tysiąc) i „annus” (rok). W umysłach wielu ludzi czas ten rysuje się jako okres ogólnego pokoju i dobrobytu, natomiast w Piśmie Świętym objawiono, że jest to czas królowania ludu Bożego z Chrystusem (patrz Ap 20,4). Jedni uważają, że okres ten będzie cechowało tysiąc lat pokoju i głoszenia ewangelii, drudzy mówiąc o królowaniu Chrystusa twierdzą, że świat będzie stawał się coraz lepszy, Kościół będzie wzrastał i umacniał się, aż duchowe królestwo Chrystusa obejmie całą ziemię, a wszyscy ludzie będą korzystać z jego błogosławieństw.

A jak rzeczywiście będzie wyglądało tysiącletnie królestwo Chrystusa? W Księdze Objawienia czytamy: „I widziałem anioła zstępującego z nieba, który miał klucz od otchłani i wielki łańcuch w swojej ręce. I pochwycił smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. I wrzucił go do otchłani i zamknął ją, i położył nad nim pieczęć, aby nie zwodził narodów, aż się dopełni owych tysiąc lat. Potem musi być wypuszczony na krótki czas” Ap 20,1-3.

Na początku tysiąclecia nastąpi pierwsze zmartwychwstanie. Dostąpią go wszyscy sprawiedliwi święci. Będą żyli i królowali razem z Chrystusem przez tysiąc lat (patrz Ap 20,4). Kiedy będzie miało miejsce pierwsze zmartwychwstanie? Na innym miejscu wykazywaliśmy już, że nastąpi ono przy powtórnym przyjściu Chrystusa na ziemię. „Nie dziwcie się temu — rzekł Chrystus — gdyż nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos jego. I wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd” J 5,28.29. Tutaj Jezus wspomniał, że zmartwychwstanie sprawiedliwych będzie pierwsze, a zmartwychwstanie niesprawiedliwych drugie.

Czas pierwszego zmartwychwstania dokładnie opisuje ap. Paweł: „Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem” 1Tes 4,16.17. Każde dziecię Boże, od pierwszego aż do ostatniego pokolenia, zasypia jedynie snem śmierci i obudzi się na głos Chrystusa. „Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni” 1Kor 15,51.52. Według tych słów dzieci Boże wczasie tysiąclecia nie będą przebywały na ziemi, lecz ożyją i będą panowały wespół z Chrystusem przez tysiąc lat Ap 20,4. Gdziekolwiek jest Chrystus, tam będą i one.

W Ewangelii Jana znajdujemy odpowiedź na pytanie, gdzie jest Chrystus — w domu swego Ojca. Poszedł tam, aby nam przygotować miejsce. Powiedział: „Przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli” J 14,2.3. Chrystus chce wprowadzić swój lud do nieba.

Przejdźmy teraz do wizji Jana. Widział on zbawionych przed tronem Bożym: „I usłyszałem głos z nieba jakby szum wielu wód i jakby łoskot potężnego grzmotu; a głos, który usłyszałem brzmiał jak dźwięki harfiarzy, grających na swoich harfach. I śpiewali nową pieśń przed tronem i przed czterema postaciami i przed starszymi; i nikt się tej pieśni nie mógł nauczyć, jak tylko owe sto czterdzieści cztery tysiące tych, którzy zostali wykupieni z ziemi” OBJ. 14,2.3. „Potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odzianych w szaty białe, z palmami w swych rękach” (Ap 7,9; por. Ap 15,2.3).

Jest całkiem oczywiste, że zbawieni zostaną zabrani do nieba, aby być razem z Jezusem. Apostoł Piotr pragnął towarzyszyć Chrystusowi w drodze do tych niebiańskich mieszkań, ale usłyszał następującą odpowiedź: „Dokąd idę, ty teraz ze mną iść nie możesz, ale potem pójdziesz” J 13,36. Jaki będzie rezultat powtórnego przyjścia Chrystusa? Przypomnijmy sobie czasy Noego i tych, którzy uratowali się przed potopem. „A jak było za dni Noego, tak będzie iza dni Syna Człowieczego. Jedli, pili, żenili się i za mąż wychodzili aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki i nastał potop, i wytracił wszystkich. Podobnie też było za dni Lota: Jedli, pili, kupowali, sprzedawali, szczepili, budowali; a w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba ogień z siarką i wytracił wszystkich. Tak też będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi” Łk 17,26-3.

Oczywiście, że kiedy Chrystus przyjdzie do nas po raz drugi, żyjący grzesznicy będą zniszczeni. Potwierdza to ap. Paweł w 1Tes 5,31. Gdy Chrystus się zjawi, uwolni sprawiedliwych i zniszczy grzeszników, podobnie jak w czasach Noego.

Aby powyższe słowa potwierdzić, przeczytajmy dalej: „A wam, uciskanym, dać odpocznienie wespół z nami, gdy się objawi Pan Jezus z nieba ze zwiastunami mocy swojej, w ogniu płomienistym, wymierzając karę tym, którzy nie znają Boga, oraz tym, którzy nie są posłuszni ewangelii Pana naszego Jezusa. Poniosą oni karę: zatracenie wieczne, oddalenie od oblicza Pana i od mocy chwały jego, gdy przyjdzie w owym dniu, aby być uwielbionym wśród świętych swoich i podziwianym przez wszystkich, którzy uwierzyli, bo świadectwu naszemu uwierzyliście” 2Tes 1,7-1. Wówczas otwarcie wystąpi ów gwałciciel prawa, ale Pan Jezus zabije go tchnieniem ust swoich i złamie jego moc blaskiem, który rozbłyśnie przy Jego przyjściu (patrz 2Tes 2,8).

Kiedy Chrystus objawił się Szawłowi na drodze do Damaszku, był on jeszcze prześladowcą chrześcijan, a nie żarliwym świętym Pańskim. Chwała Chrystusa wywarła na nim niezwykłe wrażenie, była wstrząsem na całe życie. Spotkanie z Chrystusem było zarazem zwycięstwem odniesionym nad grzechem. Zwycięzcą był tu oczywiście Chrystus! W Biblii czytamy także, że „Bóg nasz jest ogniem trawiącym” Hbr 12,29. Równie potężna będzie majestatyczna chwała aniołów, którzy będą towarzyszyć Chrystusowi w czasie Jego powrotu na świat. Czytamy przecież w Mt 25,31, że gdy Chrystus powróci na ziemię, aniołowie będą razem z Nim! W Piśmie Świętym podano, że liczba tych aniołów to „krocie tysięcy”. Będzie to więc dzień chwały, a o Jego blasku świadczyć może również i ta olbrzymia liczba aniołów zstępujących z nieba na ziemię.

W Ewangelii Łk 9,26 Jezus mówi: „Kto bowiem wstydzi się mnie i moich słów, tego i Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale swojej i Ojca, i aniołów świętych”. Jezus przyjdzie na świat w niezmiernej chwale, niedostępnej naszemu obecnemu poznaniu. Nic się nie da z nią porównać. Właśnie w Drugim Liście Piotra 3,10 znajduje się ten fragment, który niektórzy współcześni pisarze odnoszą do zagrożenia atomowego i skutków straszliwych eksplozji nuklearnych: „Wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną”. Ludzie wyobrażają sobie to wszystko na swój sposób, przypadkowo i wyrywkowo. Mówią więc: katastrofa kosmiczna, atom. W rzeczywistości wszystko było, jest i będzie dziełem Bożym.

Czy ktoś ze sprawiedliwych zostanie oddany szatanowi na czas tysiąclecia? Nikt. Wszyscy sprawiedliwi będą z Chrystusem przez tysiąc lat w Jego królestwie. Czy niesprawiedliwi zostaną wydani szatanowi na pokuszenie? Również nie! Ponieważ wszyscy zginą przy objawieniu się chwały Chrystusa i szatan skuty łańcuchem czekać będzie na dzień sądu. Wtedy dopiero na krótko zostanie uwolniony ze swojego więzienia. Natomiast w okresie tysiąclecia będzie miał całkowicie związane ręce, ponieważ nie będzie miał kogo zwodzić.

Często słyszymy, jak ludzie mówią: „Mam związane ręce, nic nie mogę zrobić”. A przecież nie ma na tych rękach ani łańcuchów, ani więzów czy kajdan. Wiemy przecież, że tymi więzami są okoliczności, wydarzenia, sytuacje. Obraz związanego łańcuchem szatana, opisany w dwudziestym rozdziale Objawienia, jest dostatecznie plastyczny i przejmujący. Na czym polega zadanie szatana? Na zwodzeniu, kuszeniu i oszukiwaniu wszystkich narodów ziemi.

I oto nadchodzi tysiąclecie, w którym szatan nie będzie miał nic do powiedzenia! Jak wyglądać musi świat, na którego życie i rozwój książę ciemności nie ma wpływu? Trudno nam sobie nawet to wyobrazić. Zbyt gorzki obraz świata nosimy stale w pamięci.

W Piśmie Świętym opisano ziemię w czasie tysiąclecia — nie będzie na niej ładu, życia, będzie panował zupełny chaos (patrz Iz 24,1; Jr 4,15.16). A szatan ze swymi aniołami będzie znajdować się w ciemnościach, zachowany nadzień sądu (patrz 2P 2,4). A dalej czytamy, że gdy upłynie owe tysiąc lat, szatan zostanie wypuszczony ze swojego więzienia (patrz Ap 20,7). Czy wobec tego inni również zmartwychwstaną? Tak. „Inni umarli nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat” Ap 20,5.

Zgodnie z Biblią początkiem tysiąclecia będzie przyjście na świat Chrystusa. Nastąpi wówczas pierwsze zmartwychwstanie sprawiedliwych i śmierć żyjących grzeszników. Po upływie tysiąca lat będzie drugie zmartwychwstanie. To drugie zmartwychwstanie będzie zmartwychwstaniem potępionych. Święte miasto, Nowa Jerozolima, zstąpi z nieba (patrz Ap 21,2). Chrystusowi będą towarzyszyć zbawieni: „Oto przyszedł Pan z tysiącami swoich świętych, aby dokonać sądu nad wszystkimi i ukarać wszystkich bezbożników” Jdt 14.15. W drugim zmartwychwstaniu powstaną wszyscy niezbożni, których szatan postanawia zwieść i użyć do zrealizowania swoich celów. „I wyjdzie, by zwieść narody, które są na czterech krańcach ziemi (...) a liczba ich jak piasek morski” Ap 20,8. Co będą czynić? Szatan podsunie im myśl, że mogą zniszczyć królestwo Chrystusa: „I ruszyli na ziemię jak długa i szeroka, i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane” (w. 9).

Cała ludzkość spotka się tu po raz pierwszy i ostatni. Lud Boży znajduje się w świętym mieście, niesprawiedliwi poza nim. Ulicami tego miasta chodzić będą niezliczone tłumy odkupionych. Święci Pańscy będą tryumfować, okryci blaskiem chwały Najwyższego. Niesprawiedliwi zobaczą drzewo żywota oraz Jezusa siedzącego na tronie. Zobaczą to wszystko, czego się wyrzekli — i utracili.

Musi się więc odbyć sąd ostateczny, podział na tych, którzy się znajdą po prawicy i na tych, którzy będą po lewicy. Cała ludzkość, wszystkie pokolenia zgromadzą się przed tronem Najwyższego, przed aniołami i zostaną sprawiedliwie osądzeni, „według uczynków swoich”. Apostoł Paweł tak pisał o tym wydarzeniu: „Wszak wszyscy staniemy przed sądem Bożym. Bo napisano: Jakom żyw, mówi Pan, ugnie się przede mną wszelkie kolano, i wszelki język wyznawać będzie Boga. Tak więc każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu” Rz 14,11.12.

W tym czasie Bóg objawi też motywy swojego postępowania. Zbawieni poznają i zrozumieją sądy Boże — wszystko, co On uczynił. Przez całą wieczność będą świadomi tego, że Bóg nie ponosi najmniejszej winy za czyjąkolwiek śmierć. Lud Boży wraz z aniołami powie: „Wielkie i dziwne są dzieła twoje, Panie, Boże Wszechmogący; sprawiedliwe są drogi twoje, Królu narodów. Któż by się nie bał ciebie, Panie, i nie uwielbił imienia twego? Bo Ty jedynie jesteś święty” Ap 15,3.4.

Nadejdzie czas, kiedy spełnią się słowa wypowiedziane przez Chrystusa, gdy wielu powie Mu: „Panie, Panie! Czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów?” A Chrystus odpowie im: „Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie” Mt 7,22.23. Wtedy zapewne rozlegnie się rozpaczliwy krzyk zawiedzionych:

— Wejdźmy! To niemożliwe, że mamy być straceni! To być nie może! Panie, Panie, otwórz nam.

— Nie znam was! — będzie brzmiała odpowiedź. Bo innej odpowiedzi być nie może. Inna odpowiedź nie byłaby sprawiedliwa.

Prawda ta powinna do nas przemówić. Musimy obudzić się, aby i nas nie dotyczyły słowa Chrystusa: „Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom!” Mt 25,41. Ten ostatni akt dramatu, końcowa scena została opisana plastycznie i sugestywnie, w prostych słowach: „I spadł z nieba ogień, i pochłonął ich” Ap 20,9. Piotr nazywa ów dzień dniem sądu i zagłady bezbożnych ludzi (patrz 2P 3,7. Jest to istotnie koniec grzeszników. Straszny koniec!

Ogień ten będzie trawił wszystko i oczyszczał świat z grzechu aż do stanu idealnego. „I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego” (Ap 20,15). Nie są to zwykłe ludzkie słowa. Są to słowa Boże. Koniec z wielkim bojem, z wielką walką dobra ze złem! Nie ma i nie będzie już więcej na ziemi ani grzechu, ani tych, którzy grzeszą. Ogień wszystko wypali, wszystko oczyści. „Oto wszystko nowym czynię” — powie Chrystus Ap 21,5.

Ktoś może zapytać: Czy wszystkie te wydarzenia nie napełnią również wybawionych ziemskim smutkiem? W tym samym rozdziale Objawienia, wiersz wcześniej, czytamy, że Bóg „otrze wszelką łzę z oczu ich” (w. 4). Mogą więc popłynąć łzy z oczu, ale Bóg je otrze. Wtedy wszystko zrozumiemy tak, jak On rozumie, i zobaczymy wszystko tak, jak On widzi. Jeśli spojrzymy wstecz na minione stulecia, ujrzymy miłość Chrystusa objawioną na Golgocie.

Powinniśmy myśleć o tym cudownym dniu, kiedy nadejdzie królestwo Boże. Dom zbawionych jest przed nami. Będziemy na zawsze z Chrystusem. Smutek, słabość, śmierć — skutki grzechu — znikną na zawsze. Grzech będzie usunięty z wszechświata. Ziemia będzie piękna, odnowiona. Jezus powiedział: „Oto wszystko nowym czynię”. Wypełnią się też słowa ap. Pawła: „Potem nastanie koniec (...). Bo On musi królować, dopóki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod stopy swoje” 1Kor 15,24.25. Nadejdzie koniec wszelkiego zła. Jego tysiącletnie królestwo jeszcze nie powstało. Nie rozpoczęła się jeszcze wieczność, ale któregoś dnia zacznie się na pewno. Możemy się wówczas spotkać — ty i ja — w tym królestwie.

Powinniśmy teraz zapytać samych siebie: „Czy Chrystus króluje w moim sercu?” Jest to pytanie o podstawowym znaczeniu. Jak daleko jesteś od domu Ojca? Jeśli oddaliłeś się od tego domu zbytnio, wracaj! Wracaj, mój przyjacielu, póki jeszcze czas! Wracaj i przygotuj się do pobytu w królestwie, do którego zostałeś zaproszony, a wejście do niego zależy wyłącznie od twojej woli! Wracaj! Czy słyszysz? Wracaj!

Pewien ojciec martwił się ogromnie o swego syna. Uciekł on z domu i był chory, ale bał się pisać do ojca i nie podawał swego adresu. Nie było żadnej nadziei, że chłopiec wróci. Napisał jakiś list, ale nosił go w kieszeni, nie mając odwagi wrzucić do skrzynki. Wreszcie zdecydował się i to po długim wahaniu. Gdy ojciec otrzymał list, nie czekał ani chwili, ale wysłał depeszę, składającą się jedynie z kilku słów: „Wracaj do domu. Ojciec”. Tak samo właśnie brzmi telegram wysłany staremu światu przez Chrystusa, taki jest najgłębszy sens Jego ewangelii.

Czy rzeczywiście nie chcemy wracać do domu?

Tysiąc lat królestwa Chrystusa, podczas których sprawiedliwi i święci Pańscy mają żyć i królować wespół z Chrystusem, nastąpi po zamknięciu okresu głoszenia ewangelii ludzkości i poprzedzi okres wiecznego królestwa Bożego. Tak rozumieć należy w większej części to, co Pismo Święte nazywa „dniem Pańskim”. Tysiąclecie (milenium) będzie trwało między pierwszym a drugim zmartwychwstaniem.

Jego początek — to koniec czasu próby i łaski, zakończenie siedmiu ciężkich plag, powtórne przyjście Chrystusa, zmartwychwstanie sprawiedliwych, przemienienie sprawiedliwych żyjących, zabranie wszystkich do nieba i uwięzienie szatana.

Koniec milenium — to zstąpienie Nowego Jeruzalem z Chrystusem i Jego wybranymi, zmartwychwstanie grzeszników, uwolnienie szatana oraz ostateczne zniszczenie grzeszników. Podczas milenium ziemia będzie opuszczona i znajdą się na niej szatan i jego aniołowie. Święci Pańscy będą przebywać z Chrystusem w niebie, sądzić niesprawiedliwych i przygotowywać wyrok. Przy końcu milenium grzesznicy zmartwychwstaną na dzień sądu, szatan zostanie uwolniony z więzienia na krótki okres czasu. Szatan i grzesznicy będą oblegać obóz świętych i miasto święte.

W końcu wielka lawina ognia spadnie z nieba na ziemię i zniszczy ich doszczętnie. Jest to finał grzechu i buntu. Bunt aniołów skończy się tym kosmicznym akordem, a jednocześnie grzech zostanie starty z powierzchni ziemi. Z ruin i popiołów wynurzą się nowe niebo i nowa ziemia, które staną się wiecznym domem zbawionych.