Autorska płyta Mariusza Zawieruchy opowiada o cudzie życia na każdym jego etapie... W oczach Bożych jesteś cudem!

Ciało i dusza - na zawsze razem

Czym jest człowiek? Czy składamy się ze śmiertelnego ciała i nieśmiertelnej duszy, która opuszcza ciało po śmierci? A może stanowimy niepodzielną całość, która ginie w chwili śmierci i powraca do życia w wyniku zmartwychwstania? Co Biblia mówi o naturze człowieka przy stworzeniu, po upadku i po odkupieniu?

PRZY STWORZENIU

W Rdz 1,26.27 czytamy, że gdy Bóg stworzył Adama i Ewę, powiedział: „Uczyńmy człowieka na obraz nasz”. A jakiż jest ten obraz Boga? Niektórzy twierdzą, że jest nim niematerialna, nieśmiertelna dusza wszczepiona w ludzkie ciało. W Nowym Testamencie czytamy, że chrześcijanie zostają przemienieni na podobieństwo Chrystusa (zob. Rz 8,29; 1Kor 15,49). Jednak rozumiemy, że podobieństwo do Chrystusa w nas nie dotyczy jakiejś nieśmiertelnej duszy. Chodzi raczej o zgodność z Jego sprawiedliwością i świętością. Podobnie obraz Boga, jaki otrzymaliśmy przy stworzeniu, to nie jakaś nieśmiertelna dusza, ale podobieństwo do Boga pod względem moralnym.

W Rdz 2,7 BG zawarte jest kolejne stwierdzenie, istotne dla zrozumienia ludzkiej natury po stworzeniu: „Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi, i natchnął w oblicze jego dech żywota. I stał się człowiek duszą żywiącą”. Wielu ludzi studiujących Biblię przypuszcza, że owym tchem żywota była niematerialna, nieśmiertelna dusza. Interpretują stwierdzenie „stał się człowiek duszą żywiącą” jako oznaczające „otrzymał duszę żyjącą”. Jednak dech żywota, który Bóg tchnął w nozdrza Adama, nie był nieśmiertelną duszą, był raczej życiodajnym Bożym Duchem. W Biblii czytamy: „Duch Boży stworzył mnie, a tchnienie Wszechmocnego ożywiło mnie” Hi 33,4. Paralelizm między „Duchem Bożym” i „tchnieniem Wszechmocnego” sugeruje, że te dwa wyrażenia są użyte zamiennie i obydwa odnoszą się do życia, którym Bóg obdarzył swe stworzenia.

Człowiek, który nie oddycha, jest martwy. „Póki staje tchu we mnie i tchnienia Bożego w moich nozdrzach, moje wargi nie będą mówiły niegodziwości” Hi 27,3.4. Dech i tchnienie Boże są tu zrównane ze sobą, gdyż oddychanie jest widocznym przejawem mocy Ducha Bożego podtrzymującego życie człowieka.

Samo posiadanie oddechu życia nie zapewnia nieśmiertelności, gdyż w chwili śmierci tchnienie życia wraca do Boga. W Koh 12,7 znajdujemy wyjaśnienie tej prawdy: „Wróci się proch do ziemi, tak jak nim był, duch zaś wróci do Boga, który go dał”. Ten duch, czy oddech, nie jest nieśmiertelnym duchem czy duszą, którą Bóg przekazuje swoim stworzeniom. Jest raczej darem życia, który ludzie posiadają na czas swej ziemskiej egzystencji. Póki jest w nich tchnienie życia, są duszami żyjącymi. Jednak gdy tchnienie odchodzi, stają się duszami martwymi.

Najbardziej przekonywającym dowodem, że dusza żyjąca nie oznacza duszy nieśmiertelnej jest wielokrotne użycie w Piśmie Świętym wyrażenia dusza żyjąca (nefesz hajjah) w odniesieniu do stwarzanych zwierząt (zob. Rdz 1,2.21.24.3. Większość ludzi nie zna tego ważnego faktu, ponieważ w większości współczesnych przekładów Biblii hebrajskie wyrażenie nefesz hajjah jest tłumaczone jako istota żywa, gdy odnosi się do zwierząt, a jedynie w odniesieniu do człowieka jako dusza żyjąca. Ta arbitralna nadinterpretacja ze strony tłumaczy jest nad wyraz naganna, gdyż hebrajskie wyrażenie powinno być tłumaczone identycznie w obu przypadkach. Czyniąc inaczej wprowadza się w błąd tych, którzy nie znając języka hebrajskiego czytają Biblię tylko w przekładzie.

To, co odróżnia ludzi od zwierząt, to nie dusza, ale fakt, że ludzie zostali stworzeni na podobieństwo Boże — to znaczy z cechami podobieństwa do Boga, jakich nie posiadają zwierzęta.

PO UPADKU

Upadek w grzech spowodował utratę stanu, w którym ludzie mogli żyć wiecznie, tak iż człowiek znalazł się w stanie nieuchronnej śmiertelności. Przed upadkiem Adam i Ewa mieli pewność nieśmiertelności, gdyż dano im dostęp do drzewa żywota, a nie dlatego, że posiadali jakąś nieśmiertelną duszę. Po upadku nie mieli już dostępu do drzewa żywota (zob. Rdz 3,22.23), tak więc zaczęli podlegać procesowi umierania.

Ostrzeżenie, jakie Bóg dał Adamowi i Ewie, jasno wskazuje na związek, jaki istnieje między życiem a posłuszeństwem z jednej strony, a śmiercią i nieposłuszeństwem z drugiej strony (zob. Rdz 2,17). Nieposłuszeństwo prowadzi do śmierci, i to śmierci nie tylko ciała, ale całego człowieka. Bóg nie powiedział: „Gdy tylko zjesz z niego, twoje ciało umrze, ale twoja dusza przetrwa w bezcielesnym stanie”. Powiedział raczej: „Na pewno umrzesz — ty, cały człowiek!” Taka jest fundamentalna nauka Biblii. Zapłatą za grzech jest śmierć, nie tylko ciała, ale całego człowieka (zob. Rz 6,23); Dusza, która grzeszy, ta umrze” Ez 18,4 BG. Śmierć ciała jest nierozerwalnie związana ze śmiercią duszy.

PO ODKUPIENIU

Jezus nie przyszedł, by wyzwolić duszę z ciała. Przyszedł, by dać (1) duchowe odrodzenie całemu człowiekowi w jego obecnym życiu i (2) fizyczne zmartwychwstanie całemu człowiekowi u progu przyszłego, wiecznego życia.

Duchowe odrodzenie. Apostoł Paweł pisał o żywotnym znaczeniu roli Ducha Świętego w nowym życiu człowieka wierzącego (zob. 2Kor 5,17). Wskazuje na to fakt, iż w swoich listach nawiązuje do „ducha” 146 razy, podczas gdy do „duszy” jedynie 13. Ponadto Paweł nigdy nie posłużył się słowem „dusza” (psyche) w odniesieniu do jakiejś formy życia, która miałaby trwać po śmierci ciała.

Fizyczne zmartwychwstanie. Ostateczna przemiana ludzkiej natury zostanie dokonana w uroczystym dniu powtórnego przyjścia Chrystusa, gdy „to, co skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone, i to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność” 1Kor 15,54. Paweł zapewniał wierzących, że „Duch tego, który Jezusa wzbudził z martwych (...), ożywi i wasze śmiertelne ciała” Rz 8,11. Jest więc oczywiste, że nieśmiertelność nie jest naturalną cechą duszy, ale raczej Bożym darem, jaki śmiertelne ciała otrzymają przez zmartwychwstanie.

W 1Kor 15,1-58 Paweł nie wspomina o duszy, choć jest to jedyny rozdział w Biblii w całości poświęcony zagadnieniu zmartwychwstania wierzących. Gdyby zmartwychwstanie obejmowało połączenie duszy z ciałem, z pewnością musiałby dziwić fakt, iż Paweł przemilczał to w tak ważnym rozdziale.

Autorzy biblijni postrzegają człowieka jako nierozerwalną całość. Po stworzeniu człowiek posiadał warunkową nieśmiertelność. Upadek sprawił, że ludzka natura stała się bezwarunkowo śmiertelna. Jednak dzięki odkupieniu Bóg umożliwił moralne odnowienie ludzkiej natury w obecnym życiu i jej fizyczne przywrócenie w przyszłym życiu. Jak wspaniały jest Boży plan co do nas!